Email Drukuj PDF

 

W kwietniu 2009 r. otrzymaliśmy telefoniczne zgłoszenie o niewłaściwym traktowaniu psów przetrzymywanych na posesji w Karczunku, gmina Imielno, powiat jędrzejowski. Interwencja na miejscu 23 kwietnia (w asyście policji, pod nieobecność właściciela) ujawniła na miejscu 3 psy. Najmłodszy i najmniejszy biegał luzem i jego kondycja fizyczna, oprócz nieznacznego wychudzenia, nie budziła większych zastrzeżeń. Natomiast 2 pozostałe psy znajdowały się w fatalnym stanie: były bardzo wychudzone, zaniedbane, bez dostępu do wody, uwiązane do byle jakich bud, na krótkich (1,25 m i 1,8 m) łańcuchach, założonych bezpośrednio na szyję, wskutek czego jeden z psów miał od tego ranki na szyi. Oba zwierzęta były starsze, łagodne i niedowidzące.

Wszystkie psy zostały napojone i nakarmione przez przedstawiciela Stowarzyszenia, a następnie zaaplikowano im środki na pasożyty wewnętrzne. Ze względu na zły stan zwierząt, tego samego dnia ponowiono wizytę na miejscu – niestety znowu nie zastano właściciela.
7 maja wystosowano do niego pismo ostrzegawcze z zaleceniami dotyczącymi właściwej opieki nad psami.
14 maja kolejna kontrola na miejscu w obecności lekarza weterynarii i ponowna nieobecność właściciela. Stwierdzono jednak, iż obu uwiązanym psom znacznie przedłużono łańcuchy oraz założono szerokie skórzane obroże. Zwierzęta były umieszczone pod drzewami, prawdopodobnie w celu ochrony przed upałem i słońcem. Jeden pies miał wodę w wiaderku. Nie zaobserwowano, aby zwierzęta przybrały na wadze. Ponieważ jeden z psów wykazywał bardzo poważną inwazję pcheł i wtórne zakażenie skóry na tym tle (objawiające się ranami na grzbiecie), wszystkim psom podano środki na pchły oraz nakarmiono.