Bezdomność psów w Polsce w 2024 r.
Uwaga! Oto świeże wyniki z naszego monitoringu gmin. W 2024 r. gminy zajęły się 61 075 nowymi bezdomnymi psami. Koszt jaki poniesiono na ten cel z publicznych pieniędzy wyniósł 391 770 720 zł. Wkrótce zaprezentujemy bardziej szczegółowe statystyki.
Dane pochodzą z prowadzonego przez nasze stowarzyszenie monitoringu gmin i schronisk. Dokumenty źródłowe publikowane są pod adresem https://monitor.boz.org.pl/

Wg naszych badań zjawisko bezdomności psów w Polsce w ostatnich latach przedstawiało się następująco:
| liczba nowych bezdomnych psów | roczne koszty gmin (zł) | |
| 2014 | 86 174 | 160 871 228 |
| 2015 | 90 408 | 178 051 176 |
| 2016 | 90 929 | 182 373 359 |
| 2017 | 90 550 | 195 499 922 |
| 2018 | 90 453 | 209 324 201 |
| 2019 | 87 772 | 234 380 211 |
| 2020 | 70 262 | 231 410 621 |
| 2021 | 72 027 | 244 441 641 |
| 2022 | 70 452 | 277 739 720 |
| 2023 | 66 119 | 335 346 909 |
| 2024 | 61 075 | 391 770 720 |
Jak widać bezdomność psów, przynajmniej wg oficjalnych danych, spada, przy jednoczesnym ciągłym wzroście kosztów obsługi zadania. I tutaj 2 uwagi:
1️⃣ Oczywiście że 60 tys. brzmi lepiej niż 90 tys., ale nadal jest to liczba przerażająco wielka i kompromitująca kraj w centrum Europy z podobno 20 gospodarką świata. Jak to możliwe, że w XXI w. cywilizowane i zasadniczo zamożne państwo nadal produkuje tysiące nowych bezdomnych psów rocznie?? Pytanie oczywiście retoryczne...
2️⃣ Koszty rosną dramatycznie, ale już nie jakość tzw. opieki. Na co więc idą te pieniądze?? Pytanie oczywiście retoryczne...
Wyjaśnienia:
🟡Nasz projekt dotyczy badania problemu bezdomności zwierząt w jego wymiarze publicznym. Staramy się więc ustalić liczbę zwierząt którymi zajęły się GMINY za PUBLICZNE pieniądze w ramach swego ustawowego zadania wyłapywania i zapewniania opieki bezdomnym zwierzętom. Jak dotychczas nie istnieją narzędzia pozwalające zliczyć iloma zwierzętami zajęły się podmioty działające poza gminami, na własny rachunek i własną odpowiedzialność, a więc organizacje społeczne i osoby fizyczne. W związku z tym prezentowane liczby w żaden sposób nie pretendują do całościowego opisania problemu, a stanowią jedynie punkt wyjścia do oceny jego rozmiarów.
🟠Dane NIE DOTYCZĄ tylko zwierząt umieszczonych w schroniskach. Chodzi bowiem o wszystkie psy, którymi w JAKIKOLWIEK SPOSÓB zajęły się gminy, a więc przekazane do schronisk (205 legalnych i reszty nielegalnych, w tym wszelkiej maści hoteli, azylów, przytulisk i domów tymczasowych), organizacjom społecznym nie prowadzącym schronisk, a także osobom fizycznym (adopcje bezpośrednio z gminy). Jeśli chodzi o schroniska uwzględniono zarówno te prowadzone samodzielnie przez gminy, związki gmin i porozumienia międzygminne, jak również przedsiębiorców, organizacje społeczne i inne podmioty (np. spółdzielnie socjalne).
🔵Nie, NIE ZLICZAMY KOTÓW. Owszem pytamy o nie w naszych wnioskach i odpowiedzi gmin na ten temat można znaleźć w dokumentach źródłowych, jednak nie podejmujemy się dokonywać jakiś podsumowań tego gatunku. Przyczyna jest prosta. Otóż zasadniczo gminy same nie wiedzą iloma dokładnie kotami się zajęły i żadne monity tego nie zmienią. Wynika to przede wszystkim ze specyfiki bytowania tego gatunku, zaniechania gmin, jak też zamieszania terminologicznego panującego w ustawie o ochronie zwierząt. Tak więc gminy niepoprawnie rozróżniają koty „bezdomne”, czyli jak należy przypuszczać udomowione oraz koty „wolno żyjące”, czyli chyba nieudomowione. Dlatego w odpowiedziach na ten temat panuje iście czeski film: gmina nie zajmuje się kotami (bo nie ma takiego obowiązku, albo nie ma takiej potrzeby); gmina zaopiekowała się 6 kotami poprzez wysłanie do schroniska i dokarmia koty wolno żyjące (nie podaje liczby); gmina nie ma problemu z bezdomnością kotów; gmina opiekuje się 7 gniazdami dzikich kotów (czyli chyba żbikami i rysiami?), ale nie wiadomo ile tam w sumie przebywa osobników, może 50, a może 350; gmina nie posiada danych o kotach, należy zwrócić się do karmicieli społecznych, ale nie udostępnimy ich danych, nic z tego, karmiciel jest osobą prywatną, rodo, itd.... A najczęściej gminy w ogóle milczą na temat kotów. Pomimo wszystko zachęcamy do samodzielnych badań – jeśli ktoś zna sposób, jak policzyć bezdomne koty w Polsce, to niech w końcu weźmie i policzy, a potem podzieli się tą wiedzą.






